Ułuda prywatności we współczesnym świecie

 

W czasach, gdy cenzura i czytanie korespondencji listowej przez organy władzy wydaje nam się daleką przeszłością i mówi się – przynajmniej w Europie – o coraz większej wolności człowieka, często nie zdajemy sobie sprawy, że nasze prawa łamane są w inny sposób. Jednym z takich przypadków jest łamanie prawa do prywatności.

 

Czym ono właściwie jest?

Po raz pierwszy w międzynarodowym akcie prawnym prawo do prywatności, jako jedno z praw człowieka, zostało zapisane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, stworzonej przez Radę Europy w 1950 roku. Mowa jest o nim także w Międzynarodowych Paktach Praw Człowieka ONZ, Konwencji Praw Dziecka, protokołach genewskich i w 189. Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy. W Polsce jest ten zapis reguluje prawo cywilne i Konstytucja; łamanie prawa do prywatności uznawane jest za przestępstwo.

 

Łamanie prawa do prywatności

Tymczasem bardzo często prawo to jest ograniczane lub wręcz łamane, m.in. przez rządy państw lub korporacje, które tłumaczą się ochroną naszego bezpieczeństwa, a w rzeczywistości – w przypadku dużych firm, takich jak Apple czy Google – robią to dla własnych zysków. Musimy pamiętać, że dzieje się to nieustannie. Nie jest niczym niezwykłym, gdy na ekranie głównym telefonu pokazuje się informacja, jak długo zajmie nam droga do „domu”, mimo że nigdy nie wpisywaliśmy, gdzie on się znajduje. Niektóre firmy płacą państwom za dostęp do informacji! Na podstawie naszej lokalizacji, czasu, jaki spędzamy w danych miejscach, oraz stron internetowych, które odwiedzamy, można dowiedzieć się o nas niemal wszystkiego, od wykonywanego zawodu nawet po orientację seksualną!

W inny sposób łamią te prawo rządy, np. uchwalając ustawy o policji czy antyterrorystyczne, umożliwiające policji i innym służbom korzystanie z informacji o wszystkich obywatelach. Polska wersja takiej ustawy została uznana przez Rzecznika Praw Obywatelskich za niezgodną z Konstytucją, Kartą praw podstawowych UE i Europejską Konwencją Praw Człowieka; pozwala na zakładanie podsłuchów, monitorowanie elektronicznej komunikacji, śledzenie sieci i urządzeń telekomunikacyjnych bez nadzoru sądowego przez 3 miesiące1.W 2015 roku policja 8000 razy prowadziła kontrolę operacyjną – czyli podsłuch lub tajny przegląd korespondencji2. Sąd odmówił zgody w 18 przypadkach, a prokurator w 234. Sam monitoring, zakładany niemal wszędzie, umożliwia obserwowanie nas przez każdego, kto postanowi zamontować w danym miejscu kamery, czy to na ulicy, czy to u fryzjera. Oczywiście powodem tego jest próba zapewnienia bezpieczeństwa i zmniejszenia przestępczości – pytanie tylko, kiedy takie działanie staje się naruszeniem prawa do prywatności.

 

Jak się bronić?

Jeśli nie chcesz, by śledzone były Twoje e-maile, istnieją domeny oferujące ochronę i bezpieczeństwo naszej prywatności; jedną z nich jest ProtonMail, bezpłatny do 500 MB pamięci. Powstały także programy szyfrujące pocztę elektroniczną, które niestety są płatne i nieco bardziej skomplikowane. Nie trzeba jednak znać się na programowaniu i informatyce, by choć trochę zapobiec przeprowadzanej na nas inwigilacji. Wystarczy do tego kilka prostych kroków:

  1. Wyłącz usługi lokalizacji, WiFi i Bluetooth, gdy nie są Ci one potrzebne – dzięki temu aplikacje nie dostaną informacji, gdzie i jak długo przebywasz, na podstawie czego mogą wiele wywnioskować.
  2. Nie trzymaj ważnych danych w chmurach – w bardzo łatwy sposób można złamać ich zabezpieczenia.
  3. Wyłącz dostęp do mikrofonu i aparatu dla wszystkich aplikacji – nawet jeśli ich w danym momencie nie używasz, mogą one działać w tle i nagrywać Ciebie lub Twój głos.
  4. Jeśli masz iPhone’a – włącz „Limit Ad Tracking” – w ten sposób Apple nie będzie udzielał szczegółowych informacji o Tobie przynajmniej kilku aplikacjom.
  5. Nie łącz Facebooka z innymi kontami – dzięki temu zarówno ta firma, jak i te, z którymi łączysz konto, będą wiedziały o Tobie mniej.
  6. Nie kupuj kart telefonicznych pre-paid – ułatwiają one służbom śledzenie Cię.
  7. Regularnie usuwaj pliki cookies – to także zapewni Ci większą anonimowość.

Najbardziej skuteczne jest oczywiście niekupowanie smartfona, płacenie tylko gotówką czy niekorzystanie z internetu. Jednak wątpię, by wiele osób się na to zdecydowało – byłoby to po prostu niewygodne. Oprócz prób utajnienia swoich danych ważne jest również przekazywanie innym wiedzy o tych naruszeniach; im większa świadomość społeczna, tym większy jest wpływ na to, co się dzieje.

 

Autorka: Antonina Kaźmierczak

 

Źródła:

  • 1UE: Orwellowska legislacja antyterrorystyczna pozbawia praw pod przykrywką ich ochrony, 17.01.2017, Strona Główna Amnesty International Polska
  • 2Policja inwigiluje coraz chętniej, 15.06.2016, Newsweek
  • Strona Główna Stop Inwigilacji
  • Poczucie czy bezpieczeństo?, 01.04.2017, Stop Inwigilacji
  • Darien Graham Smith, How to escape online spies, 13.05.2017, the Guardian
  • Who Is Spying On Android Users, Why Do They Do It And What Are They Doing With The Data?, 30.12.2016, Forensic Focus
  • Ustawa z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz.U. z 2016 r., poz. 1782)

 

Share this:
Facebooktwittergoogle_plustumblr

Post Author: Redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *