Brutalne wybory w Kenii

W Kenii przez ostatnie miesiące między Uhuru Kenyattą a Railą Odingą toczyła się walka o fotel prezydencki. Kenyatta walczył o reelekcję. Dla Odingi był to już czwarty start w wyborach prezydenckich, a zarazem ostatnia taka możliwość ze względu na wiek.

Raila Odinga pochodzący z plemienia Luo przez niemal całe lata 80. był pozbawiony wolności za swoją działalność opozycyjną w poprzedniej dekadzie. Od 1992 r. próbował swojego szczęścia w polityce. Na początku udało mu się dostać do parlamentu, a następnie kilka razy zająć miejsce w rządzie;  trzykrotnie przegrał w wyborach prezydenckich.

Uhuru Kenyatta jest synem pierwszego kenijskiego prezydenta. Reprezentuje największy w Kenii lud Kikuju. W świecie polityki zaistniał wraz z końcem lat 90. Po przegranych wyborach prezydenckich w 2002 r., w których startował również Odinga, zdecydował się nie kandydować w następnych w 2007 r. Wówczas udzielił wsparcia Mwaiemu Kibakiemu, co miało później zaciążyć na jego historii. Wynik tych wyborów wyniósł 47% dla Kibakiego, 44% dla Odingi. Zarówno według opozycji, jak i obserwatorów amerykańsko-europejskich podczas wyborów doszło do wielu naruszeń prawa, co też miał odzwierciedlać niewiarygodny wynik. Kenia stanęła w obliczu wojny domowej, doszło do wielu międzyplemiennych walk. Międzynarodowy Trybunał Karny oskarżył Uhuru Kenyattę o dokonanie zbrodni przeciwko ludzkości w okresie burzliwego powyborczego okresu (chodziło min. O gwałty, przymusowe przesiedlenia, morderstwa – ponad tysiąc zmarłych, 600 tys. porzuciło swoje domy). MTK ostatecznie zrezygnował z ukarania Kenyatty, wskazując na niechęć do angażowania się w wewnętrzne spory państwa. W 2013 r. w walce o urząd prezydenta Kenyatta ponownie zmierzył się z Odingą. Ponad połowa wyborców oddała swój głos na Kenyattę. Z wynikiem nie zgadzał się rywal nowego prezydenta, ale tym razem nie było żadnych obiektywnych przesłanek do unieważnienia wyborów.

Tegoroczne wybory odbyły się 8 sierpnia, znów doszło do starcia na linii Kenyatta – Odinga. Prezydent walczący o reelekcję uzyskał w nich ponad 54% poparcia. Odinga wniósł wniosek o unieważnienie wyborów ze względu na nieprzestrzeganie procedur przez komisje wyborcze. Sąd Najwyższy przychylił się do tej skargi. 26 października odbyły się nowe wybory. Do tego czasu od 8 sierpnia w protestach zginęło 70 osób. W tym został zamordowany jeden z członków komisji wyborczej, który był odpowiedzialny za elektroniczny system liczenia głosów.

Dodatkowo Human Rights Watch wskazało na pogorszenie się sytuacji kobiet w tym okresie. Ze względu na ogólny chaos w państwie zwiększyła się liczba popełnianych gwałtów oraz innych aktów przemocy seksualnej dokonywanych zarówno przez oddziały militarne, jak i przez ludność cywilną.

Raila Odinga zbojkotował powtórzone wybory, ponieważ żadna z propozycji reform skierowanych do komisji wyborczej nie została spełniona. Głównym postulatem było usunięcie urzędników odpowiedzialnych za nieprawidłowy przekaz danych w elektronicznym systemie liczenia głosów. Jedna z członkiń komisji wyborczej po ucieczce do Stanów Zjednoczonych przyznała, że z momentem zaproponowania przez nią reform zaczęła być zastraszana. Natomiast szef komisji zapowiedział, że ze względu na okoliczności nie może zagwarantować demokratycznych wyborów. Podobno nawet karty do głosowania zostały sprowadzone z Dubaju, ponieważ żadna z opcji politycznych nie ufała kenijskim przedsiębiorstwom.

26 października nie wszyscy kenijscy wyborcy mogli oddać swój głos. Ze względów bezpieczeństwa 25 lokali wyborczych na terenach zdominowanych przez opozycję nie zostało nawet otwartych. Ostatecznie frekwencja w wyborach ukształtowała się na poziomie 39%.

Wynik Kenyatty wyniósł 98%, zapewniając mu reelekcję. Zdaje się, że druga kadencja prezydenta nie będzie przypominała pierwszej. Wybory w Kenii obudziły silne podziały w tym państwie. Radykalna opozycja nie wyklucza nawet secesji zachodniej części kraju, gdzie stanowi większość. Tymczasem w życie weszły już nowe przepisy wyborcze bardzo silnie ograniczające kompetencje Sądu Najwyższego w zakresie stwierdzania ważności wyborów.

 

Autorka: Monika Gac

 

Źródła:

  • Agnes Odhambio, Risk of Sexual Violence Around Kenya’s Repeat Election, 09.10.2017, Human Rights Watch
  • Kenya: Police Killed, Beat Post-Election Protesters, 15.10.2017, Human Rights Watch on YouTube
  • Kenya Elections 2017 – Live Updates, Human Rights Watch
  • Jason Burke, Kenya election: government accused of ‚genocide’ against ethnic minorities, 27.10.2017, The Guardian 
  • Robert Stefanicki, Po powtórzonych wyborach prezydenckich Kenia się rozpada, 31.10.2017, Gazeta Wyborcza
  • allafrica.com

 

Share this:
Facebooktwittergoogle_plustumblr

Post Author: Redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *