Aktywizm – to ma sens!

Każda osoba, która choć przez chwilę próbowała bardziej niż przeciętnie zaangażować się w sprawy społeczne, na pewno musiała po drodze natrafić na dylemat pt. „Czy to ma w ogóle sens?”. Czy ma sens protest, w którym bierze udział garstka osób, organizacja zbiórki podpisów w zimnej porze roku, gdy przechodnie raczej będą przed nami uciekać niż zatrzymywać się na chwilę rozmowy? Czy ma sens wpłacenie pieniędzy na konto organizacji, gdy do zaoferowania mamy jedynie 5 zł? Czy warto spędzić popołudnie na pisaniu listów, gdy po drugiej stronie stoi reżim autokratycznego państwa?

Drodzy aktywiści i aktywistki, każdy i każda z nas czuje czasem przytłoczenie problemami tego świata i ma ochotę zająć się tylko sprawami swoimi i swojej rodziny. Spożytkować energię na coś, co do czego mamy pewność, że przyniesie efekt. Szczególnie w szale noworocznych postanowień łatwo wpaść w wir pracy nad samym czy samą sobą i odłożyć czasochłonny aktywizm na inną porę. I słusznie – głodny głodnemu nie pomoże, ale jeśli podczas realizacji celów skupionych wokół słowa „ja” poczujesz potrzebę zajęcia się czymś większym, poniżej przedstawiam kilka powodów, dlaczego argument „to i tak nic nie da” jest nietrafiony.

W 2017 roku dzięki pracy zaangażowanych osób:

  • Członkowie opozycji w Gambii zostali uwolnieni z więzienia po 3 latach trwania tam kampanii Amnesty International w ich sprawie. Jeden z nich – Amadou Sanneh jest już ministrem spraw finansowych i gospodarki w swoim kraju.
  • Odkryto prawdę o więzieniu Saydnaya w Syrii, gdzie w ciągu 5 lat swojego istnienia życie straciło ok. 13 tys. więźniów – głównie cywili, zwanego dziś „ludzką rzeźnią”. Ujawnienie tych faktów pomoże w ukaraniu osób odpowiedzialnych za zbrodnię przeciwko ludzkości.
  • Odwołano zamknięcie ośrodku uchodźczego w Daadab, w Kenii. Uchroni to wiele osób przed przymusowymi powrotami do Somalii.
  • Najdłużej w całej historii więziony dziennikarz, Muhammad Bekzhanov, został uwolniony po 17 latach spędzonych w więzieniu. Z samej Kanady w obronie Bekzhanova napłynęło 15 tys. listów.
  • W Argentynie przywrócono wolność 27-letniej Belén, skazanej 3 lata wcześniej na 8 lat więzienia za poronienie. Intensywne kampanie w sprawie kobiety sprawiły, że argentyński Sąd Najwyższy zniósł poprzedni wyrok.
  • Firma Apple opublikowała listę hut, w których przerabia kobalt, by tym samym zapewnić, że nie korzysta z pracy dzieci. Jest to dobry pierwszy krok, by przekonać inne światowe korporacje do rezygnacji z tego procederu i zajęcia jasnego stanowiska w tej sprawie.
  • Poprawiły się warunki pracy na plantacjach oleju palmowego. Pracownicy indonezyjskich plantacji odnotowali 25% podwyżki, są opłacani niezależnie od swoich zbiorów. Kobiety, które wcześniej w większości pracowały sezonowo lub nielegalnie, otrzymały stałe zatrudnienie.
  • W Chile zdekryminalizowano aborcję. Po latach masowych kampanii kobiety mogą przerwać ciążę w trzech przypadkach: gdy ta zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy jest wynikiem czynu zabronionego oraz w przypadku trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.
  • Uwolniona została dyrektorka tureckiego oddziału Amnesty International – Idil Eser. W więzieniu nadal przebywa prezes AI Taner Kiliç. Więcej o sytuacji obrońców praw człowieka w Turcji można przeczytać tutaj.
  • Na całym świecie m.in. w Iranie i Mauretanii uchroniono wiele osób przed karą śmierci.
  • W ramach corocznego Maratonu Pisania Listów napisano ok. 5 mln listów, wiadomości, e-maili i tweetów.

Rezultatów naszych działań czasem nie widać od razu, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Być może warto więc wykorzystać noworoczną motywację na zrobienie czegoś dobrego nie tylko dla siebie, ale też innych ludzi i świata. Zacznijmy już dziś, a za rok znów pochwalimy się efektami. Więcej dobrych wiadomości z 2017 roku znajdziesz tutaj i tu.

 

Autorka: Dominika Dąbrowska

 

Nagłówek: https://storify.com/amnestyoz

Share this:
Facebooktwittergoogle_plustumblr

Post Author: Redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *